niedziela, 12 maja 2013

Rozdział 2. Ja ich Poznałam :D

...
- Panno Nicole ! Za takie zachowanie Idzie pani do dyrektora.
- Ale...'
- Nie ma żadnych ale ! Idziesz ze mną i to już. A wy proszę bądźcie przez chwilkę cicho. - Pan Smith poszedł z Megan do Dyra...A ja zostałam zasypana pytaniami...
- Kiedy przeprowadzisz ten wywiad ?
- pan dyrektor ma z nimi ustalić termin.
- A o czym będzie wywiad ?
- Dowiecie się jak już przeprowadzę ten wywiad.
- A weźmiesz dla mnie autograf ?
- Może wezmę może nie. To zleży jeśli się zgodzą to tak - uśmiechnęłam się .
- No Dobrze Panno Nicole proszę wrócić na miejsce. Panno Megan pan dyrektor znowu ciebie prosi tym razem masz się już spakować i wziąć rzeczy.
- Dobrze Panie Smith.- Znów poszłam do Dyrektora. Zapukałam i weszłam.
- Melanie mamy już termin. Dziś będziesz miała ten wywiad. Teraz zostajesz zwolniona z reszty wykładów i idziesz do domu się przygotować i idziesz na te wywiad. A tak właściwie to jedziesz bo ktoś z Modest Mangament ma po ciebie przyjechać.
- Jeszcze raz bardzo dziękuję. A ile mam jeszcze czasu na przygotowanie się ?
- Około 2 godzin.
- Dobrze to ja już zmykam. Do widzenia.
- Do widzenia. - Dosłownie wybiegłam z gabinetu i pobiegłam do domu. Do domu biegłam jakieś 3 minuty. Jak weszłam 1 co zrobiłam to wbiegłam do mojego pokoju i wywaliłam wszystko z szafy. Chcę wyglądać Pięknie ale nie wyzywająco. Wybrałam < Klik > i do tego lekko się umalowałam. Całość wyglądała idealnie.
Spojrzałam na zegarek. " Mam jeszcze 1 godzinę " - pomyślałam. Teraz zaczęłam przygotowywać się do wywiadu. Przeczytałam kilka razy pytania, moje przemyślenia itd. Stwierdziłam że wezmę aparat i jęśli się zgodzą to na spontana zrobimy sesję. Minęła kolejna godzina i nagle usłyszałam dźwięk dzwonka. Szybko podbiegłam do drzwi i otworzyłam je. Ku mojemu zdziwieniu nie stał tam poważny pan w garniturze, tylko wysoki brunet imieniem Liam.
- Witam, Ja jestem Liam. A ty zapewne jesteś Melani Green, tak ?
- Tak to ja. A czy nie mieliśmy gdzie indziej się spotkać ?
- Tak ale plany się zmieniły. Możemy u ciebie to zrobić ?
- No w sumie to tak. Jesteś tylko ty ?
- Nie chłopaki siedzą w samochodzie. Już po nich pójdę.
- Okej - Pomyślałam sobie " Kurwa One Direction będzie u mnie w domu " ugh... muszę tu jakoś ogarnąć. Wiem zrobimy to w ogrodzie !.
- Hej - odezwali się wszyscy na raz.
- Cześć, Jestem Melani Green. Co wy na to żeby przeprowadzić ten wywiad w ogródku ?
- Świetny pomysł. - Powedział Louis. Zaprowadziłam ich do ogródka i usiedliśmy wszyscy na ławce.
- To może na początek, zapytam was o 1 rzecz i przejdziemy do wywiadu.
- Pytaj. - odpowiedział Niall
- Czy mielibyście ochotę na to żebym zrobiła wam mini sesję zdjęciową.
- Tu w ogrodzie ? - Powiedział Loczek
- Tak, co powiecie ?
- Bardzo chętnie - powiedział Malik
- To to na koniec, a teraz przejdźmy do wywiadu. - powiedziałam po czym położyłam dyktafon na stoliku ogrodowym. - Jak uważacie, czy jeśli nigdy byście się nie spotkali mielibyście inne charaktery, bylibyście innymi osobami ?
- Ja osobiście uważam że tak, myślę że wtedy moje życie byłoby po prostu nudne bez tej 4 wariatów.
- A ja nie przeżyłbym tych wszystkich wspaniałych chwil z Lo... z Chłopakami oczywiście - Stwierdził Harold i kłopotliwie spojrzał się na Louis'a jakby chciał za to przeprosić.
- mhm. A czy kiedyś zdarzyło się wam coś takiego że chcielibyście zrobić coś czego niestety nie możecie.
- Tak - Krzykną Horan.
- W takim razie co to było ?
- To jest, było i nadal będzie. Louis ? mogę ? - zapytał dziwnie Niall. Cały czas mówił tak jakoś dziwnie.
- Coś ty sobie Niall wymyślił. Nie wiem o co mu chodzi ale chcę zaśpiewać na trasie TMH Pewną piosenkę której nam nie wolno zaśpiewać. - Nagle wszyscy posmutnieli. Dziwnie się czułam bo jako jedyna nie wiedziałam o co chodzi.
- Ej Louis. Przecież po to tu jesteśmy żeby coś powiedzieć, pamiętasz ?
- Nie sądzę aby to był dobry pomysł...
- Tak to jest wspaniały Pomysł. Melani mogłabyś włączyć teraz kamerę i nagrać to co teraz powiemy ?
- Dobrze - podeszłam po aparat i włączyłam tryb nagrywania. Pokazałam chłopcom znak że mogą zaczynać.
- Dobrze więc tak. Modest mamy was serdecznie dość i nie mamy zamiaru czekać do 2015 roku. Powiemy to teraz . Ja z Louis'em jesteśmy razem. I mam nadzieję że nasi fani t zaakceptują i zrozumieją. A teraz coś do Larry Shippers, dziękujemy wam za wspieranie nas Dziękujemy. - po tych słowach Louis pocałował Harry'ego w policzek i powiedział nareszcie. Ja się w sumie cieszyłam bo sama jestem Directionerką i w dodatku Larry shippers, stwierdziłam że nic nie trzeba do tego dodawać.na koniec zrobiliśmy sesję zdjęciową. Pożegnaliśmy się a na sam koniec podszedł do mnie Liam i poprosił mnie na słówko. Powiedział tak :
- Dzięki za wywiad Mel. Może dasz mi swój numer to jeszcze kiedyś się spotkamy.
- No dobrze Harry - o matko Liam Payne chce mój numer tel. to szaleństwo.dałam mu mó telefon a on dał mi swój i wpisaliśmy sobie numery tel. - Dzięki A i jeszcze Louis i Harry mają do ciebie małą prośbę - Liam się cofną i podeszli do mnie Lou i Hazz. ... / Oto 2 rozdział Tego Opowiadania. Mam nadzieję że się jak na razie podoba i będziecie to chętnie czytać. Jeśli możecie i już jesteście to proszę was skomentujcie :D



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz